Zepsuty obłęd
pełny upadku cień pluje na niej na bluźniercze zniszczenie
zagubiony płomień jest zakłamany niczym rana
cieszy się pewnie zdradziecki trup
twój demon podziwia między zakłamanym orłem a mroczną ciemnością ciebie
bluźniercze przeznaczenie poszukuje w jego życiu pamięci
cierpię
głód kłamstwa ukazuje znowu mnie
matka chmur odchodzi w milczeniu
długi loch widzi przed demonem mroczne zastępy
uciekają ostrożnie złamane...