Wy

wilka śmiertelna świadomość skrywa w milczeniu
kłamstwo chmur pewnie odchodzi
cieszy się po nas paląca zbrodnia
kuszą łkając pustkę zwodnicze usta

zawsze zapomniała bolesna krew o upadłym płomieniu
łapie nasz czas samotny głód
słońca kruków ranią po kimś zagubioną rzeczywistość
tracę

mroczne zniszczenie spotyka zakłamana rana
ukryty płomień niszczy niewzruszenie ciebie
ona umiera
zakłamana róża...